Muzyczne podsumowanie roku 2005. Rok spokojnego dryfowania
|
(..) Rurę we władanie wzięli muzycy związani z Polskim Stowarzyszeniem Jazzowym. Więc raczej nie
awangardowcy. Dla tych miejsca we Wrocławiu także nie brakuje, bo od czasu, jak w klubie Firlej rządy objął Robert Chmielewski, wygodna salka koncertowa przy ul. Grabiszyńskiej tętni muzyczno-undergroundowym życiem. Listopadowy koncert wielkiego Kena Vandernmarka przyciągnął do Firleja ledwie garstkę słuchaczy, ale artystycznej rangi tego wydarzenia nikła frekwencja umniejszyć nie może. |
| Recenzja pisana dla
Gazety Wyborczej , 28.12.2005 autorem tekstu jest Adam Domagała |