Muzyczne podsumowanie roku 2005. To był cały wrocławski rok!

    (...)Do historii przejdzie zapewne kwietniowy, kameralny i magiczny koncert Staszka Soyki w Firleju, dosłownie na kilka chwil przed śmiercią Papieża. Artysta wykonał swoje kompozycje do ”Tryptyku rzymskiego”. Przez półtorej godziny jego poetyckich refleksji nad upływem czasu, pokorą, wiarą, światem oraz miłością słuchał jak zaczarowany komplet publiczności. 

Recenzja pisana dla Gazety Wyborczej , 27.12.2005
autorem tekstu jest Grzegorz Cholewa 

Zamknij to okno